"Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie."
Dante Alighieri
***

Romek, jako pogrążający się w używkach bumelant, zupełnie odcina się od wpływu swojej mamy, a niedoszłą miłość życia traktuje jako jeden ze swoich przelotnych romansów. Skłócony z każdą życzliwą mu osobą młody chłopak nie porzuca hulaszczego życia. Środowisko lekkoduchów powoli zmienia się jednak w otoczenie sfrustrowanych hedonistów, narkomanów i chuliganów. Z samej pracy Romek nie jest w stanie utrzymać rozwijającego się nałogu – podejmuje się drobnych kradzieży, w końcu też żebractwa. W zaledwie kilka lat uzależnienie od heroiny pozbawia go mieszkania i kompletnie dewastuje organizm. Pracownik lokalnej pizzerii odnajduje ciało 27-letniego Romka pod zapleczem lokalu, obok kontenera na śmieci.

***

Niech jednak nasz bohater trwa dalej po śmierci, w fundamentalnie podobnym świecie i z niezmienionymi cechami poznawczymi. Młody mężczyzna u kresu swojego życia był kompletnie odczłowieczony – otumaniony, zwierzęco egoistyczny i krótkowzroczny. Heroina dała mu doświadczenie obezwładniającej przyjemności, uczucia wartego każdego wyrzeczenia. Tak więc Romek w końcu wyrzekł się wszystkich swoich rzeczy, wartości, zdrowia i kochającej mamy. Umysł mężczyzny, zdegenerowany do orientowania się na krótką, intensywną satysfakcję kosztem długoterminowych korzyści, w wieczności jest dla Romka przekleństwem. Im więcej mija czasu tym głębiej pogrąża się w kolejnych, coraz trudniej rozwiązywalnych problemach. Skazany na nieskończone trwanie, Romek dostępuje potępienia – stanu tym bardziej nieoptymalnego i nieodwracalnego im więcej mija czasu.

***
...